życie niecodzienne na UFOBLOGU
MANIFESTA NA DZIEŃ ZWYCIĘSTWA NAD PATRIARCHATEM!
Widmo krąży po Europie – widmo feminizmu. Wszystkie potęgi starej Europy
połączyły się w świętej nagonce przeciw temu widmu: papież i prezydent, Hoffman i
Kaczyński, muzułmańscy radykałowie i białoruscy policjanci.

Gdzie jest taka partia opozycyjna, która by nie była okrzyczana za feministyczną przez
swych przeciwników, będących u władzy? Gdzie jest taka partia opozycyjna, która by z
kolei nie odwzajemniała się piętnującym zarzutem feminizmu zarówno bardziej od siebie
postępowym przedstawicielom opozycji, jak i swoim reakcyjnym przeciwnikom?
 
txt o queer core!
Polecamy artykuł o queer corze!

After the sexual free-for-all that was 1970s glam rock, the pendulum swung back. The 1980s alt-rock landscape was impossibly straight. That’s ironic, since its holy trinity -- R.E.M., Hüsker Dü, and The Smiths -- was made of bands whose frontmen are now respectively queer, out, and sexually nebulous. But in the darker corners of the underground, bands were sprouting up that were defiantly -- and loudly -- gay. The Queercore scene grew out of a generation that bristled against what it saw as the bourgeois trappings of a mainstream gay lifestyle and the macho, hetero hardcore scene that punk -- a movement founded by women, people of color, and gays -- had become. Queercore was a call to arms and storming out of the closet. The literature came before the music. It started out as a loose collective, trading fanzines and letters, and evolved to include dozens of bands, as well as the extraordinary friendships and treacherous rivalries that come along with creative intensity. Here’s an oral history of Queercore, from its inky, Xeroxed beginnings until it rendered itself obsolete.

There was a gay element to early punk, such as the Los Angeles group The Germs -- whose singer was the closeted Darby Crash—as well as Seattle transplants The Screamers, The Apostles in the U.K., and, in Texas, The Dicks. The original scene encompassed a proto-stage of what would become Queercore.

GARY FLOYD: The thing that set Austin apart in 1979 was that there were always a lot of queers in the scene. There was a big influence from the artsy radio and television department at the university. I started The Dicks. I met the other guys, and, while it wasn’t exactly true, I told them I already had a band. The scene was so young and uninfluenced; we didn’t have to live up to anything. Soon, other bands that had gay people started showing up. The popular bands in Austin were fronted by openly gay guys.

We weren’t touring much in the first few years; other bands came through here, like Black Flag, Fear, and The Minutemen. I didn’t meet a lot of queers; Hüsker Dü came, but were in the closet. They stayed at my house. One night I caught Bob Mould looking at a gay magazine we had on the table. He put it back real quick.

 
patriotyzm jutra!
chwalimy się!
a działać pewnie będziemy po wakacjach!
http://www.muzhp.pl/konkursy/patriotyzm-jutra/797/dotacje-konkursu-patriotyzm-jutra-na-rok-2012--przyznane
 
BLOG ARCHIWUM ZINOWEGO
Archiwum zinowe w UFIE doczekało się swojego bloga! Na nim m.in. o nowych zinach i wydarzeniach okolozinowych. Polecamy!!!
 
komiksy 2011
O warznych wydarzeniach komiksowych ubiegłego roku i m.in. o naszym projekcie opowiada w wywiadzie Sylwia Kaźmierczak, polecamy!
 
Między Nami zin - polecamy
Serdecznie polecamy bardzo ciekawą publikację zinową!
 
ufa w 3 sektorze
startujemy z projektem "kobiety muranowa" w konkursie urzędu miasta na najlepszy projekt!
jesli przejdziemy przez sito będzie mozna na nas głosowac i wtedy może wygramy, hura hura :)
puki co jesteśmy na stronie www konkursu i dostałysmy łądnego mejla o tym co dalej!
trzymajcie za nas kciuki :)
Szanowni Państwo,

uprzejmie dziękuję za złożenie w Centrum Komunikacji Społecznej Urzędu m.st. Warszawy Informacji o inicjatywie zgłoszonej do konkursu, dotyczącej inicjatywy pt. „My, Kobiety Muranowa”.

Jednocześnie informuję, że, zgodnie z Regulaminem konkursu na najlepszą warszawską inicjatywę pozarządową 2010 roku pt. „S3KTOR” (Regulamin w załączeniu), po upływie terminu potwierdzania przez organizacje udziału w konkursie (11 marca 2011 r.) Karta Zgłoszenia oraz Informacja o inicjatywie zgłoszonej do konkursu dot. Państwa inicjatywy przekazane zostaną, wraz z pozostałymi zgłoszeniami w kategorii V. Projekty interdyscyplinarne, do oceny wstępnej przez Centrum Komunikacji Społecznej Urzędu m.st. Warszawy oraz działające przy nim komisje dialogu społecznego.

Lista inicjatyw zgłoszonych do konkursu i których udział w konkursie został potwierdzony przez organizacje będące ich realizatorami opublikowana zostanie w dniu 14 marca 2011 r. na stronie internetowej www.um.warszawa.pl/ngo<http://www.um.warszawa.pl/ngo>.

Lista inicjatyw nominowanych do nagrody głównej oraz nagrody mieszkańców, od trzech do pięciu w każdej kategorii konkursowej, opublikowana zostanie do dnia 29 marca 2011 r. na stronie internetowej www.um.warszawa.pl/ngo<http://www.um.warszawa.pl/ngo>.

Wydział Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi
Centrum Komunikacji Społecznej
Urzędu m.st. Warszawy
ul. Senatorska 27
tel. (22) 44 33 436 (pon.-pt., g. 8.30-14.30)
faks (22) 44 33 402
www.um.warszawa.pl/ngo<http://www.um.warszawa.pl/ngo>
 
kto jeszcze nie wie? HOSTEL EMMA
Jeśli ktoś jeszcze nie wie, to w Warszawie powstał nowy ekologiczny, społecznie zaangażowany HOSTEL, wspólprowadzony w formie spółdzielni socjalnej przez nasze dwie koleżanki z kolektywu-Gosie i Kasię. Polecamy serdecznie obczajenie strony! :) http://www.emmahostel.com
 
zdjęcia z archipelagu!
a na stronie arcgipelagu muranowskiego piękne zdjęcia z imprezy, oglądajcie!
150070_108892022510756_100001698753330_47854_1361021_n
74277_108890605844231_100001698753330_47841_975868_n
 
dobre praktyki
Miło nam się pochwalić, że nasze zeszłoroczne projekty "My, Kobiety Muranowa", "Pokolenia w Akcji" i "Akcja aktywacja" zostały wymienione jako przykłady dobrej praktyki antyhomofobicznej w raporcie Fundacji Helsińskiej dla SEN - sieci ekspertów ds. społeczno-ekonomicznych w dziedzinie przeciwdziałania dyskryminacji utworzonej i zarządzanej przez Human European Consultancy!

 
DRAGKING MORFI NA PODIUM:)
Drag king na podium!

24 kwietnia 2010 r. był przełomowym dniem w historii występów drag w Polsce. W tym dniu, w klubie Rasko w Warszawie, odbył się II Ogólnopolski Festiwal Drag Queen, który wygrał drag king Morfi z grupy drag kingowej Da Boyz! Wśród występujących było 20 drag queenek oraz jeszcze jeden drag king: Freddie. Konkurs oceniało jury: Kinga Dunin, Monika Jarosińska, Jacek Adler, oraz Mariusz Kurc, przyznając punkty za wizerunek i za wykonanie piosenki. Ku zaskoczeniu pozostałych występujących oraz częściowo również samego jury, drag king Morfi pokonał barwne grono drag qeenowe zajmując pierwsze miejsce na podium. Morfi otrzymał również nagrodę publiczności oraz nagrodę pieniężną od klubu Rasko.
Wygrana w tym konkursie to pierwsze tego typu zwycięstwo drag kingów nad drag queenami, którzy dotychczas cieszyli się mniejszą popularnością na polskiej scenie drag. Miejmy nadzieję, że się to wkrótce zmieni. Dziewczyny na scenę!!

Relację z konkursu, napisaną słowami redaktora naczelnego Gaylife.pl - Jacka Adlera oraz zdjęcia i filmy z festiwalu można znaleźć pod adresem:
http://gaylife.pl/artykul.php?id=1298
 
antyfaszyści i antyfaszystki proszą o wsparcie
BIAŁYSTOK: REPRESJE WOBEC ANTYFASZYSTÓW
POTRZEBNE WSPARCIE

Dnia 24 kwietnia o godz 14.00 pod kościołem św. Rocha miała odbyć się
demonstracja antyfaszystowska . Od wczesnych godzin porannych widać było
w mieście wzmożoną aktywność policji. W godzinach południowych po
ulicach miasta zaczęły krążyć grupki faszystów. Ok godz 13.00 faszyści
zebrali się w grupie ok 30-40 osób na miejscu demonstracji.

Część została przegoniona przez antyfaszystów, ci którzy próbowali się
ukryć w okolicznych blokach zostali aresztowani przez policję. Przy
każdym z aresztowanych faszystów policja znalazła co najmniej jeden
nóż!!! Warto w tym miejscu przypomnieć że lokalni neofaszyści są znani z
używania noży podczas atakowania obcokrajowców, antyfaszystów i kibiców.
Przykładem na to, jest zamordowany kilka lat temu młody kibic
Jagiellonii Białystok, Adrian. Podczas trwania zbiórki, w okolicach
kościoła św Rocha doszło do krótkiej bójki faszystów z Blood & Honour
(B&H) z zmierzającymi w kierunku demonstracji aktywistami. Neofaszyści
zaatakowali osoby idące na demonstrację, ale zostali odparci i przed
linczem uchroniła ich tylko szybka interwencja policji. W ciągu 30(!)
sekund na miejsce akcji wkroczyła policja aresztując wszystkich którzy
byli w okolicy. Policja otoczyła kordonem osoby które były na miejscu
demonstracji czyli kilkadziesiąt metrów od miejsca zdarzenia i
rozwiązała demonstrację zanim ta się jeszcze zaczęła. Wszystkich
zatrzymano, skuto kajdankami, i odwieziono na plac manewrowy lokalnej
"prewencji". Nie zabrakło przy tym bicia i obrażania zatrzymanych,
przypisywania znalezionych na ulicy przedmiotów przypadkowym osobom,
tworzenia wymyślonych historii "On napadł na policjanta" itp. Większość
z zatrzymanych antyfaszystów (według różnych szacunków od 70 do 100osób)
przewieziono w jedno miejsce. Tam ustawiono większość na placu otoczono
policją. Z jednego radiowozu wyszli trzej zatrzymani przez policję
neofaszyści z grupy Blood & Honour z rozbitymi głowami. Rozpoznani
zostali Artur Wysocki ps Wiatrak oraz Marcin Łukaszuk. Od razu było
widać że cieszą się przywilejami niedostępnymi dla innych zatrzymanych.
Witali się poprzez uścisk dłoni z częścią policjantów, mogli palić
papierosy, swobodnie poruszać się po placu, oglądali z policjantami
telefony zabrane antyfaszystom. Jeden policjant wysoki rangą robił
antyfaszystom zdjęcia prywatnym telefonem i pokazywał faszystom z B&H.
Wszyscy zostali wylegitymowani, przeszukani i sfilmowani. Trzynaście
osób zostało wyczytanych i odwiezionych na komisariat. Były to zupełnie
przypadkowe osoby które wydawały się podejrzane ponieważ: domagały się
respektowania swoich praw, miały przy sobie gaz pieprzowy lub
transparenty antyfaszystowskie. Reszta zatrzymanych została oskarżona o
nie rozejście się na wezwanie policji i wręczono im mandaty karne, część
osób odmówiła przyjęcia mandatów, ponieważ nikt nie wzywał ich do
opuszczenia miejsca legalnej demonstracji, mało tego policja im swobodne
przemieszczanie uniemożliwiała.

Na komisariacie napisano protokoły przeszukania i zatrzymania trzynastu
antyfaszystów. Wszystkich trzynastu aresztowanych osadzono "na dołku".
Następnego dnia zatrzymanych przesłuchiwano. Przedstawiono im zarzuty o
udział w bójce w miejscu publicznym i zwolniono. Wobec zatrzymanych
prokurator zastosował dozór policyjny i poręczenia majątkowe różnej
wysokości.


O sprawach pisały także portale:

http://cia.bzzz.net/represje_na_demonstracji_antyfaszystowskiej_w_bialymstoku

http://www.pl.indymedia.org/pl/2010/04/50925.shtml


W związku z zarzutami dla antyfaszystów, potrzebne będą środki na pomoc
prawną. Jako,że sprawy będą miały charakter karny a konsekwencje dla
oskarżonych mogą być duże, istnieje szybka potrzeba zebrania większej
sumy. Liczymy na solidarność wszystkich ludzi wspierających nasze
działania. W ten sposób możemy także pokazać naszą liczebność i siłę,
oraz aktywnie włączyć się w ruch antyfaszystowski.


Organizujmy benefitowe koncerty, imprezy i wszystko inne co przyjdzie
wam do głowy!

Zebrane środki wpłacajcie na konto:

BZWBK SA 50 1090 1447 0000 0001 0910 8536
Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych Ulica, ul. Pułaskiego 21a, Poznań
tytuł przelewu: "pomoc prawna"

W imieniu wszystkich oskarżonych, dziękujemy za pomoc.

Antifa
 
miastoujawnione.wordpress.com
blog dokumentujący queerową sztukę ulicy w Krakowie: http://miastoujawnione.wordpress.com
 
manifa we Lwowie
http://zaxid.net/newsua/2010/3/13/143020/
 
zrzutka na wykładzinę :)
swiniaKomunikant z ostatniej chwili: niektóre grupy korzystające regularnie z UFY postanowiły złożyć się na podłogę w dużej sali!  Wysokość składki obliczono na 20 zeta. Jeśli chcesz się dołożyć (za co dozgonna wdzięczność), wpłać tę sumę (albo mniejszą lub też większą, ogólnie dowolną) na konto: Bre Bank 34 1140 1010 0000 5203 0300 1001. Jakość wykładzinki wzrasta wraz z każdą dotacją! Sponsorki_rzy zostaną uhonorowane_ni dziękczynną wzmianką! Dziękujemy! wasza UFA :)
 
o męskim przełamywaniu patriarchatu pisze Łukasz Wójcicki
Męskie przełamywanie patriarchatu
Tekst: Łukasz Wójcicki


Od czasów dzieciństwa stosunki patriarchalne w rodzinie były tłem mojego dorastania. Taki model zależności przekopiowali moi rodzice z matryc (w tym przypadku „patryc”) relacji, jakie mieli w swoich domach. Jest to krypto-przypadłość, która rujnuje całe pokolenia, niczym pasożyt drążąc je latami po wieczność.

Wychowałem się w rodzinie, której głową był mężczyzna, gdzie życie w dużej mierze było podporządkowane rytmowi jego potrzeb. To on podejmował ostateczne decyzje w kluczowych sprawach dotyczących naszej małej wspólnoty. Robił to zazwyczaj arbitralnie, nie przyjmując słowa krytyki i nie znosząc sprzeciwu. Mnie i moją siostrę traktował jak durne szczyle co nie mają swojego zdania. Naszą matkę i swoją żonę miał za idiotkę, a naszą babkę (swoją matkę) traktował jak zło konieczne. I prawie wszędzie tak było. Nie potrafię sobie w tej chwili przypomnieć nikogo z moich ówczesnych znajomych, kto miałby diametralnie inną sytuację od mojej. Wszyscy dookoła mieli podobnie. To było jak mur, jak skała, powszednie i oczywiste.

Wydawało się, że wszędzie jest tak samo, że świat jest tak skonstruowany i koniec kropka, że takie jest status quo umacniane przez kolejne pokolenia. Ulica, dom, szkoła, kościół zdawały się przemawiać za nieuniknionym losem męskiej dominacji. Koledzy wierzyli w nadczłowieczeństwo facetów. Świadectwami tej wiary miały być filmy akcji, gry komputerowe i męscy super bohaterowie. Dziewczyny w tym świecie uatrakcyjniały tło, pełniąc rolę automatów do odsysania męskiego napięcia po pełnej wrażeń bohaterskiej akcji. W domu ojciec ostentacyjnie demonstrował swoją wyższość nad kobiecą marnością swojej małżonki a naszej matki, kropka w kropkę realizując biblijny model płciowych zależności, gdzie kobieta została stworzona po to, by służyć mężczyźnie. Za podsumowanie tego szalenie opłacalnego modelu może posłużyć twierdzenie świętego Pawła, że głową kobiety jest mężczyzna (niewykluczone, że właśnie za tę błyskotliwą uwagę został świętym).
I tak dorastałem w świecie wojowników i naukowców, którzy, dzięki swoim wyłącznie męskim atrybutom w postaci ultra mięśni i hiper rozumu, byli w stanie ocalić świat przed inwazją z kosmosu i kataklizmem z głębi ziemi. Jeśli udało się dojrzeć tam kobietę, to albo w jakiejś wyuzdanej pozie wiązała sandał wojownikowi, albo przemknęła topless w narożniku kadru, niosąc pyszny obiad zapracowanemu naukowcowi. Z kolei w szkole uczyłem się o tym, jak to wyłącznie mężczyźni byli odpowiedzialni za bieg historii. Kobiety służyły im pomocą, a to jako podłokietniki przy pisaniu żmudnych not dyplomatycznych, a to jako podnóżki przy zsiadaniu z konia po zwycięskich bitwach, czy wreszcie jako nośniki ich bezcennego materiału genetycznego, z którego mieli powstać kolejni królowie i generałowie. Kościół dorównywał kroku ulicy, trzem pokojom z kuchnią i klasie na kilkadziesiąt uczniów i uczennic. Na katechezie i na kazaniu dowiadywałem się, że rolą kobiety winno być posłuszeństwo mężczyźnie i usłużność w stosunku do niego. Nie raz powtarzałem sobie w duszy, jaki to ze mnie szczęściarz, dziękując łaskawemu Bogu, że stworzył mnie chłopakiem! Szeptałem to sobie czasem wieczorami, jakby wypowiedzenie tego miało owo szczęście utrwalić.

W miarę jak dorastałem zacząłem trafiać na ludzi, książki, idee, którzy i które w jaskrawy sposób kłóciły się z brodatym status quo, do jakiego przywykłem. Mur powoli zaczął pękać, skała kruszeć. Dowiadywałem się rzeczy wstrząsających, szokujących, że nie musi tak być, że mam wybór, i że w olbrzymiej mierze zależy ode mnie, czy powielę biblijny model czy nie. Oswajając się z tematem równości płci dosyć szybko doszedłem do wniosku, że biblijny fason płciowy jest mocno anachroniczny, a przede wszystkim głęboko niesprawiedliwy. Zacząłem drążyć temat coraz szerzej i szerzej. Szybko stało się dla mnie jasne, że chciałbym żyć w społeczeństwie wolnym od płciowej dyskryminacji, że moje koleżanki oraz kobiety i dziewczyny, których nie znałem, mają takie same prawa jak ja – mężczyzna - do edukacji, pracy, kultury, jednym słowem do wolności, do życia, jakie sobie wymyślą, a nie jakie narzuci im patriarchat łaskawy jak Bóg z przypowieści.

Dzisiaj sprzątam resztki rozsypanego muru, pokruszonej skały we mnie, od czasu do czasu znajdując zbłąkane okruchy. Nie wyobrażam sobie istnienia bez szybującego na wzór orła czy orlicy przekonania, że my, mężczyźni i kobiety, jesteśmy równi wobec świata i praw nim rządzących. W równym stopniu zasługujemy na godne życie, przywileje i szacunek. Ale mimo równościowej świadomości nadal zdarza mi się siłować z mitami i stereotypami kurczowo wczepionymi w historię, w moją historię życia.

Wystąpiłem przeciwko tradycji, tradycji rodzinnej, zachodnio-europejskiej, judeochrześcijańskiej. Niełatwe to zadanie. W świecie do cna przesiąkniętym męską dominacją, wystąpienie mężczyzny z patriarchalnego szeregu, to jak kalanie gniazda superbohaterów, miażdżenie antycznej kolebki wojowników, deptanie krzemowej doliny królów i generałów. Nierzadko budzi to śmiech politowania, częściej współczucie. Porywanie się z motyką na słońce. A ja nie raz powtarzam sobie w duszy, jaki to ze mnie szczęściarz wolny od patriarchalnego ciężaru, jakbym głaz z piersi zsunął. Szepczę to sobie czasem, aby owo szczęście utrwalić i być może przekazać dalej.

Łukasz Wójcicki - anarchista, niezależny reporter i publicysta, uczestnik Kolektywu Anarchipelag, redaktor blog-portalu anarchipelag.wordpress.com
tekst został opublikowany w portalu Feminoteka
 
11.02 i 18.02 - Barbie Girls jako nie one i w połowie :)
Dzik jest dziki, dzik jest zły... Ale my się dzika nie boimy i będziemy na gali rozdania "Tęczowych Dzików" w Rasco 11 lutego 2010:) A galę poprowadzą Agata Furja Młynarska i Krzysztof Absolutly Fabulous Ibisz:) Wystąpią również wielkie gwiazdy polskiej estrady w niecodziennym repertuarze. Zapraszamy! Zobaczcie Barbie Girls, jakich jeszcze nie widzieliście:)

***

Martin i Lesby czyli grajek Martin Lechowicz i ½ kabaretu Barbie Girls w osobach Aboslutely Fabulous i Rude de Wredne. Użyją palców i ust w niejednym numerku. Wyśmieją, nabiją się i zrobią sobie jaja. Może nawet się pogryzą. On śpiewa, one wrednie dogadują.
Masz dość polskiej pseudopoprawności politycznej? Przyjdź w czwartek 18 lutego, na 20:00 do Ust Mariana.
Tam cenzury nie będzie!
Kto nie ma poczucia humoru, wyjdzie obrażony - gwarantujemy!
Wstęp 10 zł. Artyści też mają rodziny:)
 
«pierwszapoprzednia1234następnaostatnia»

Strona 1 z 4

UFowidoki 2007-2009

 

weź udział!

Reklama
Reklama

bieżące projekty UFY

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

kto do nas puka

Naszą witrynę przegląda teraz 119 gości 

archiwum projektów UFY

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama